Szukaj na tym blogu

Moje zdjęcie
Mam na imię Janka, ale wszyscy w sieci znają mnie od lat pod nickiem LOREEN, a na żywo ten pseudonim używam od 1986 roku (data wydania albumu Sandry z tą piosenką!). Blog, to mój mały, wirtualny pamiętnik dotyczący mojej pasji, jaką są lalki MATTEL i lalki innych mniej znanych na polskim rynku firm. Znajdą się tutaj też informacje o moich zainteresowaniach : miniaturowych domkach i mebelkach, genealogii, rysunki, grafice komputerowej, fotografii. Pozdrawiam wszystkich odwiedzających mojego bloga.

Osoby obserwujące mojego bloga

________________BLOG ROBÓTKOWY _________________ ___________________ZAPRASZAM ___________________

poniedziałek, 31 stycznia 2011

►KIRA United Colors of Benetton z 1990 roku


Jedna z moich ulubienic kupiona w Lumpexie, w pełnym firmowym stroju.
Pamiętam jak ją dorwałam. Ciśnienie mi się wtedy podniosło !!!

KIRA United Colors of Benetton
z 1990 roku
Numer katalogowy # 9409

Niekiedy opisywana jako Marina ( nawet na boxie z lalką są dwa rodzaje napisów ).


Laleczka ma swój oryginalny strój. Piękne żółte futerko, niebieska bluzeczka ze znakiem United Colors od Benneton, żółte leginsy i czerwone getry.

No i ta śliczna, plisowana spódniczka. dzieło sztuki Mattela. Nigdy nie spotkałam się drugi raz z taką samą, tak świetnie odszytą.

Włosy też są niesamowite. Gęste, o pięknym kolorze.

Zapomniałam napisać o kolczykach. Są w kolorze takim samym jak usta.
Piękny, mocny kolor korala.

I w pudełku.


Jest boska !!!!!

7 komentarzy:

  1. Zgodnie z tym co napiałaś BOSKA !

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaje.ista!
    Nic więcej nie napiszę :) Poza tym, że gratuluję okazu!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny egzemplarz aż trudno uwierzyć że z lumpa w takim stanie! Bardzo ładna lalka, lalki Bennetona
    są bardzo fajnie skomponowane kolorystycznie, gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  4. jejku nie dziwię ci się że ciśnienie ci skoczyło he he , ja jak widzę gdzieś Barbie to coś we mnie wstępuje nie patrzę się na ludzi buszuje , rozwalam , przewracam zabawki w poszukiwaniu zdobyczy .
    Fajnie że pokazujesz swoje lalki lalka po lalce :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A najlepsze jest to, że jak dorwę jakąś lalkę, to nawet nie patrzę w jakim jest stanie, tylko kupuję ! Choroba, czy cuś ????

    OdpowiedzUsuń
  6. Taką chorobę to chyba każdy z nas ma, tylko u mnie lumpeksów brak niestety. Laleczka wspaniała, kolejna warta zazdroszczenia:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja też tak robię hihihi , czasem tylko Stefki zostawiam:), a lalka jest piekna bo ma cuuuuuudny kolorowy strój, zreszta benettony to jedne z najpiekniejszych lalek

    OdpowiedzUsuń