Szukaj na tym blogu

Moje zdjęcie
Mam na imię Janka, ale wszyscy w sieci znają mnie od lat pod nickiem LOREEN, a na żywo ten pseudonim używam od 1986 roku (data wydania albumu Sandry z tą piosenką!). Blog, to mój mały, wirtualny pamiętnik dotyczący mojej pasji, jaką są lalki MATTEL i lalki innych mniej znanych na polskim rynku firm. Znajdą się tutaj też informacje o moich zainteresowaniach : miniaturowych domkach i mebelkach, genealogii, rysunki, grafice komputerowej, fotografii. Pozdrawiam wszystkich odwiedzających mojego bloga.

Osoby obserwujące mojego bloga

________________BLOG ROBÓTKOWY _________________ ___________________ZAPRASZAM ___________________

poniedziałek, 31 grudnia 2012

SYLWESTER 2012 / NOWY ROK 2013


Wszystkiego naj w Nowym Roku!
 Spełnienia marzeń, również tych głęboko ukrytych. 
Znalezienia skrawka nieba i bliskiego serca, które będzie to niebo z Wami dzielić.
Niech ten rok nada życiu nowych smaków, słodyczy pocałunków, pikantnej zabawy, nowych lokatorek i lokatorów na półkach, dużo kasy na ich zakup !
Oby nam było lepiej , a nie gorzej....

niedziela, 30 grudnia 2012

Ostatni zakup 2012 roku

 Ostatni zakup w 2012 roku. Trochę nietypowy dla mnie, bo facet, a nie Baśka. 
Cena okazyjna, więc się skusiłam ;)

Przedstawiam :

Sea Holiday Ken

Rok wydania : 1991
Numer : 5474

 
 Przystojny kapitan statku, który w swoim pudełku ma nawet szorty !

 Piękny biały mundur, czarna koszula, złota muszka i na szyi złoty łańcuch z kotwicą.

 

 Pudło.

 



Czyż nie przystojny ? Te niebieskie, wielkie oczy :)


Seria zawierała jeszcze dwie lalki. Midge i Barbie.
Mój kapitan zostanie w pudle...na wieki :)

 

niedziela, 23 grudnia 2012

WESOŁYCH ŚWIĄT !!!!!


W przeciągu całego roku, Jest taki jeden dzień, dzień zimy,
 Który pachnie pysznym barszczykiem oraz choinką, 
Wesołych i zdrowych świąt sobie wtedy życzymy 
Potrawy na wigilijny stół robimy, 
Szczęście wita nasze progi,
 Jest to dzień dla nas bardzo drogi. 
Pierwszej gwiazdki wypatrujemy a kiedy już zaświeci 
W naszym domu już kolęda leci. 
Wiara niech wytrwa z nami rok cały,
 Oby święta się udały! 
Wszystkiego  Najlepszego 
z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia :)




Dodaj napis

piątek, 21 grudnia 2012

Przygotowania do świąt

Dziś tylko jednak foteczka.
Małe przygotowania do świąt w moim domku.
Choineczka zakupiona za całe 2,50zł. Jest identyczna , jak na stronie domkowej (nie będę pisać jakiej, bo tam ponad 17 zł kosztuje też bez przybrania). Dodałam bombki z koralików i swiatełka. Jutro wyjmę, to zrobię fotki w dziennym świetle.
Musze Wam napisać, że jednak warto chodzić po sklepach "po 2,50". Przebicie makabryczne, za coś co jest identyczne w sklepie z miniaturkami. Aż sama byłam zaskoczona !


Dziękuję wszystkim za życzenia dla syna ! Już dużo lepiej !

czwartek, 20 grudnia 2012

Moja choinka....



Choinka ubrana pomimo wszystkiego, co w tym tygodniu miałam....
W poniedziałek nie dostałam się z synem do lekarza. Zabrakło miejsc, bo jego lekarka na chorobowym. Wtorek - udało sie załatwić wizytę. Pani doktor od razu załatwiła laryngologa. Angina ropna najgorsza z możliwych. Nie mógł jeść, oddychać, ból nie do zniesienia.Zastrzyki domięśniowe w rękę 8 sztuk dwa razy dziennie.
Po pierwszym zastrzyku ulga....


Tu choinka w pełnym świetle...



Mała pomocnica...pomagała ubierać choinkę :)


A tutaj druga choinka, która nie wymaga ubierania. 
Dziś okazało się, że syn nie może brać zastrzyków. Przeszedł na tabletki, bo zaczęły puchnąć mu żyły.... 
Już jest lepiej. Może jeść. Aż mi się poprawił humor :)
nawet zrobiłam choinkę do lalkowego domku. Fotki jutro, bo za ciemno....


środa, 5 grudnia 2012

Taki oto domek....


Chcę Wam pokazać jak wygląda teraz mój domek. Nie jestem z niego w 100% zadowolona przez łazienkę. Kupiłam zestaw łazienkowy w skali 1:12 i okazało się, że wielkością pasuje mi jedynie wanna. Sedes jest OGROMNY ! Przypuszczam, że to moje mebelki są za małe, bo czytałam na blogach, że ta łazienka ma małą wannę, a reszta pasuje. U mnie na odwrót... Zawsze miałam problemy ze skalą i teraz to wychodzi ;(

Jak powiększycie fotkę, to zobaczycie ten wielki "sracz".

sobota, 24 listopada 2012

URODZINY BLOGA czyli 4 lata minęły nie wiadomo kiedy


                                  

Trudno w to mi uwierzyć, ale blog lalkowy
obchodzi dzisiaj czwarte urodziny:)

        Patrząc wstecz, wiele się nauczyłam, rozwinęłam swoje zainteresowania
        i umiejętności, nawiązałam wiele wspaniałych znajomości:)
   Dziękuję Wam za te 4 lata i mam nadzieję na więcej.

Podsumowując:

    221 obserwujących osób
     
    322 805 osób odwiedziło/wyświetliło mój blog

    418 napisanych postów ...tylko 104,5 rocznie - muszę się poprawić...

Życzę mojemu blogowi, by się nie wypalił, by Blogspot nie robił mi niespodzianek z ostrzeżeniami o robaczkach i wyświetlał dodawane przeze mnie komentarze.

A samej sobie życzę, bym znów wróciła 100% lalkowo, bo blog pajęczyną zarośnie.

Dziękuję także odwiedzającym i komentującym. Pragnę podziękować przede wszystkim Markowi za to, że mnie cały czas wspiera w mojej lalkowej pasji i zmusza do odwiedzania jego bloga, co mnie motywuje do dalszego kolekcjonowania "staruszek". Dziękuję też innym zwariowanym na punkcie lalek. Nie będę tu wymieniać pojedynczych osób, bo zapewne same one o tym wiedzą !!!!

DLA WSZYSTKICH TORCIK I MUFINKI !





poniedziałek, 19 listopada 2012

Zastój lalkowy - sen zimowy

Proszę, nie bijcie !

Mam totalny zastój lalkowy. Wpadłam w sen zimowy i nic , a nic lalkowego mnie nie bierze. Nawet nie zaglądam na Allegro, czy przypadkiem nie ma jakiś perełek. Totalny brak gotówki też zrobił swoje. Potrzebuję jakiegoś "kopa" choćby w Lumpexsie klonika za 2 zł, to może odżyję ! Oglądam wasze blogi. Nieraz komentuję, ale prawdopodobnie w większości przypadków moje komentarze "wpadają" do spamu. Sprawdzałam na paru blogach i...brak. Nie jest to depresja jesienna, bo rękodzieło idzie mi nieźle. Wybaczcie więc i czekajcie cierpliwie. Wrócę na pewno !!!!


Na razie takimi oczyma patrzę w stronę lalek....Wygrzebana fotka sprzed 4 lat....


czwartek, 1 listopada 2012

Wszystkich Świętych 2012


1 listopada − Wszystkich Świętych. 2 listopada – Dzień Zaduszny. Święta bardzo rodzinne, bo idąc na cmentarz spotykamy najbliższych, tych co już są, mam taką nadzieję, w tym najlepszym ze światów. Ostatnie też takie święta, które nie uległy wszechogarniającej komercjalizacji. Nie niosą one ze sobą krasnoludów, udających św. Mikołaja, zajączków wielkanocnych, czy walentynkowych serduszek. I dlatego są takie piękne.
Gdy idę wieczorem cmentarną aleją, a wokół na grobach palą się lampki – dowody pamięci o tych, którzy odeszli, ogarnia mnie jakaś niewypowiedziana radość i wewnętrzny spokój, że i Oni, i my jesteśmy razem. Oni patrząc na nas z góry postrzegają nasze problemy, zmartwienia i kłopoty, jako przemijającą chwilę. 
 

niedziela, 28 października 2012

Bo zimno na dworze - robótki z nudów ;)


 Dziś wybitnie nie chciało mi się nigdzie wychodzić, więc postanowiłam skorzystać z pomysłu Gackowej i utkać malutki dywanik do mojej kuchni.
Wykorzystałam przyrząd japoński, który nabyłam w celu robienia kwiatków i innych cudeniek o nazwie "Hana-Ami" flower loom firmy Clover.

 Zawinęłam, poprzetykałam i wyszło mi takie coś z nieznanej włóczki/sznureczka, który miałam w moich chomikowych zapasach.

 Dywanik w pełnej krasie. nie robiłam fotki w kuchni, bo niestety już zrobiło się ciemno, a brak u mnie w domku oświetlenia.

 Drugie owijanie to już rodzaj kwiatka. tak sobie owijałam bez konkretnego celu.

 Wyszedł kwiatuszek wielkości ok. 3 cm.

 Dostała go Tonnerka moja czarna Esme do swojej czapeczki. Trochę duży, ale dziewczyna była raczej zadowolona ;) sądząc po minie.

Fotka narzędzia tortów, dla tych co pytali mnie co to za cudo ;)





A taki widok miałam z okna o 9:00 rano...
Chrzanów nie będzie gorszy od reszty Polski - SPADŁ ŚNIEG !


sobota, 27 października 2012

Drobiazgi do domku


Pogoda deszczowa i zimna, więc postanowiłam trochę pobawić się moim domkiem.
Na pierwszy ogień poszła szafka wisząca do kuchni.
Zrobiona z deseczek z maty bambusowej. Powyżej w trakcie klejenia.
Pomalowana i postarzona, gdyż kuchnia będzie raczej w starym stylu.
Słoiczki zrobione z zamknięć próbek szminek z AVONU. W środku otręby, papryka, kawa i mąka.

Obrazek. jeszcze nie taki jak chciałam, ale robiłam go po raz pierwszy.


 Zegar do kuchni z drzewa malutki na 1,5 cm. Dziurka do zawieszenia. Lakierowany.

 Stół do kuchni. Blat ze starych mebelków niebieskich barbiowych, nogi z pałeczek bambusowych. Oczywiście pomalowany i postarzony.

 Moja uboga kuchnia.... Nie wiem czemu wyszła na fotce taka malutka.
Światło marne, a lampa błyskowa za silna ;)


czwartek, 25 października 2012

Sara i domek


Ostatnio Sara bardzo lubi spać przy domku. Szkoda, że nie jest większy, bo zapewne by w nim zamieszkała na stałe. Nawet nauczyła się go już  otwierać....


niedziela, 14 października 2012

Domkowo cd.


Mój domek jest jeszcze bardzo ubogi w wyposażenie. Brak w nim obrazów, dodatków czy np. oświetlenia. Salon potrzebuje jeszcze stolika, który mam, ale bez jednej nogi ;)
Dorobiłam się ostatnio stojącego zegara, do którego jedynie dodałam szybkę, oraz otomany w stanie bardzo dobrym ,czyli nie wymagającym mojej interwencji.

Na schodach przydała by się balustrada. Wolała bym schody takie bardziej "przeźroczyste", bo zajmują za dużo miejsca. Może kiedyś....


To sypialnia. Szafka/regał w kącie przyszedł do mnie jako gratis do zakupionych mebelków. Był w częściach. Miałam niezłą łamigłówkę, by go złożyć i posklejać. Brakowało jednak jednej półki. Musiałam go zmniejszyć.

 

Dorobiłam się też fortepianu bez klapy. Teraz już ją ma, ale nie jestem z niej w 100% zadowolona. Brak stołeczka, który zrobiłam z pozostałości regału i pałeczek bambusowych.


No i dzisiejsze ranne "przykawowe" dzieło. Balustarada, by w przyszłości mi lalki ze schodów nie spadały :))
Zrobiona z bambusowego patyczka (mata bambusowa) i pałeczek chiński pociętych na małe kawałki. Jest tylko problem z lakierowaniem. Bambus okropnie "pije" bezbarwną farbę akrylową.



Tak minęła mi niedziela .

czwartek, 11 października 2012

Sukieneczka z opaską dla bobasa w dwa wieczory




Sukieneczka z włóczki, która mi została z czapeczek + opaska dla lalki bobasa 42 cm.


Dwa wieczory dziergania metodą "od góry".


Hello Kitty zastawa po przeróbce


Zastawa wyschła, więc zrobiłam fotki. Niestety dziś u mnie pochmurno, to i zdjęcia nie oddają całego uroku zastawy.

1.Oryginalne talerzyki.



2. Po starciu kotków.

 

3. I już gotowa nowa zastawa do domku.



Sposób wykonania bardzo prosty:

- papier wodny ścierny nr1000
- klej do decoupage i malutkie kwiatuszki z papierowej serwetki do przyklejenia
- malowanie złotą akrylówką brzegów
- połysk uzyskałam wkładając pincetką  już wyschnięty talerzyk do werniksu 3D
 - suszenie długie 24 godzinne.