Ponieważ pierwszy raz od wieku lat nie będę miała mojej ponad 2 metrowej choinki (sprawcą jest mój kot, który uwielbia wszystko, co okrągłe). Postanowiłam zrobić sobie sama choinkę z rodziny tzw. "stoi i się nie rozbija".

To jest stelaż do niej. Wykonany ze starego stojaka i starych drabinek.
Mocowane na drutach. Stabilny, ciężki...

A to efekt końcowy. Dużo łańcuchów: zielony 3m i 24m złotego. Na dole srebrzyście biały z 4m. Szpic i bombki koloru starego złota.
Całość ma 150 cm wysokości.
Jest na niej 250 lampek.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz