
Suknia powstała z resztek włóczki. jest dość gruba, ale w realu na prawdę wygląda bosko. Zapomniałam obfocić jeszcze majteczek, które są także zrobione na szydełku z resztek niebieskiej włóczki.

Suknia zapinana z tyłu na dwa guziczki. Dół przyszyty do górnej części.

Bufiaste rękawy, rozszerzane na dole.

Kapelusik wiązany pod szyjką laleczki.

Jak widzicie spódnica wykonana jest z koła.

Nie jest to standardowa suknia, jakie dziergałam, ale i tak efekt jest słodki. Przypomina mi bardzo Czerwonego Kapturka.
Niestety zdjęcia mi się trochę prześwietliły, bo coś chmury naszły, a lampa błyskowa pomimo założonego dyfuzora daje za mocne światło.
Bardzo mi się podoba połączenie kolorów. Masz talent- lalka wygląda wspaniale!
OdpowiedzUsuńSukieneczka bardzo ładna i połączenie kolorów
OdpowiedzUsuńrównież.Bardzo dobry pomysł na wykorzystanie wszystkich resztek włóczki.
Moja ukochana My First Princess. :)
OdpowiedzUsuńTak Marku, to ona. Już bardzo długo szukam oryginalnej sukienki do tej panny, ale bezskutecznie. Dlatego też pomyślałam o czymś szydełkowym.
UsuńA mnie się bardzo podoba kapturek. Całość ładnie komponuje się z turkusem oczu lalki.
OdpowiedzUsuńPrincess świetnie wygląda w tej sukni :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam !!!
Bardzo mi się podoba sukienka :D. Jest taka cieplutka ;).
OdpowiedzUsuń