Szukaj na tym blogu

Moje zdjęcie
Mam na imię Janka, ale wszyscy w sieci znają mnie od lat pod nickiem LOREEN, a na żywo ten pseudonim używam od 1986 roku (data wydania albumu Sandry z tą piosenką!). Blog, to mój mały, wirtualny pamiętnik dotyczący mojej pasji, jaką są lalki MATTEL i lalki innych mniej znanych na polskim rynku firm. Znajdą się tutaj też informacje o moich zainteresowaniach : miniaturowych domkach i mebelkach, genealogii, rysunki, grafice komputerowej, fotografii. Pozdrawiam wszystkich odwiedzających mojego bloga.

Osoby obserwujące mojego bloga

________________BLOG ROBÓTKOWY _________________ ___________________ZAPRASZAM ___________________

niedziela, 29 lipca 2012

Stare fotki sukien i.....kapeluszy

Żeby Was nie zanudzać ciągle kapeluszami, a wykorzystać trochę czasu na załadowanie akumulatorków do lampy błyskowej (zawsze pada w najbardziej nieodpowiednim momencie). Postanowiłam umieścić tutaj foteczkę moich szydełkowych sukien, które wydziergałam przed rokiem 2008. Jak widzicie zdjęcie pochodzi z października 2008 roku, kiedy to jeszcze moje lalki były rezydentkami pianina, a nie dwóch pokaźnych regałów... Oczywiście po tej dacie powstało jeszcze parę sukien.
Muszę się kiedyś zmobilizować i zrobić pojedynczą sesję każdej z lalek.


Poniżej jednak dam wam pooglądać moje stare kapelusze wykonane do sukien.









7 komentarzy:

  1. sliczności! Kwiatuszki się ładnie komponują z całą resztą!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne te Twoje wełniane kreacje :)
    Z przyjemnością pooglądam z bliska każdą z nich...
    Pozdrawiam
    Marille

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne i niepowtarzalne suknie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niesamowite te kapelusze, takie fantazyjne :-) A lalki prezentują się przepięknie na pianinie, choć pewnie kłopotem było wtedy na nim grać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. zauważyłam, że ma Pani teraz więcej czasu na lalkowanie - bardzo dobrze

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak zwykle same cuda pokazujesz zrobione przez Ciebie !!!pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  7. Och, pamiętam te suknie z wizażu! Same cuda <3 pamiętam, ze się uczyłam dopiero szydełkować i tak zazdrościłam CI tej umiejętności :)

    OdpowiedzUsuń