Szukaj na tym blogu

Moje zdjęcie
Mam na imię Janka, ale wszyscy w sieci znają mnie od lat pod nickiem LOREEN, a na żywo ten pseudonim używam od 1986 roku (data wydania albumu Sandry z tą piosenką!). Blog, to mój mały, wirtualny pamiętnik dotyczący mojej pasji, jaką są lalki MATTEL i lalki innych mniej znanych na polskim rynku firm. Znajdą się tutaj też informacje o moich zainteresowaniach : miniaturowych domkach i mebelkach, genealogii, rysunki, grafice komputerowej, fotografii. Pozdrawiam wszystkich odwiedzających mojego bloga.

Osoby obserwujące mojego bloga

________________BLOG ROBÓTKOWY _________________ ___________________ZAPRASZAM ___________________

wtorek, 3 maja 2011

TRZY PIĘKNOŚCI Z ODZYSKU

Trzy piękności z odzysku. Dwie z Lumpexu, jedna z Allegro.

1.Music Loving Barbie z 1985 roku
Nr katalogowy #9988

Piękny morsko-turkusowy makijaż, delikatna buzia (jak większości laleczek z lat osiemdziesiątych), bujne włoski z refleksami.

U mnie w oryginalnym stroju, ale bez getrów i magnetofonu.



2.Pearl Beach Kira
z 1997 roku
Nr katalogowy #18580

Biedactwo dotarła do mnie z urwaną głową i uszkodzoną szyjką. Niestety pęknięcie szyjki, pomimo sklejenia jest dalej widoczne. Dostała taką trochę wieczorową sukienkę, maskującą uszkodzenie.

Ma piękny rysunek oka i cień delikatnie wrzosowy, co w oryginalne komponowało się z kolczykami i strojem kąpielowym.
Moja po SPA odzyskała połysk na zmechaconym i brudnych włoskach.

Poniżej foto z netu w oryginalnym stroju .


3.Saint Tropez Barbie
z 1988
Numer katalogowy #2096


Lalka z Lumpexu. Była tak brudna, że nawet nie pomyślałam, że uda mi się doprowadzić do stanu używalności. jednak pisaki zmyły się pod wodą, a włoski które były szare odzyskały kolor.
Wtedy też "oświeciło" mnie, że to Barbie Saint Tropez. Można ją poznać po rysunku oka i pięknie opalonym ciele (żadna z moich blondynek nie jest aż tak opalona).

U mnie w stroju Barbie Genuine z innej serii.



11 komentarzy:

  1. wiem co to znaczy dorwać lale w lumpeksie za groszę , dobry humor na cały dzień murowany , :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tak ! Masz rację, choć ostatnio to z cenami za trupki powariowali.....

    OdpowiedzUsuń
  3. opłaca się na wagę za moją superstar zapłaciłem 1,45 a jak są na sztuki to 5 a nawet 8 zł :(

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie nie ma sklepów na wagę (dawno były, to się opłacało). Wszystko wycena, albo "cena dnia". Chcą tak od 10 zł w górę...

    OdpowiedzUsuń
  5. Może zobaczyli że na all idą jak woda za dość dużą kasę jak na trupka hi hi

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi się wydaje, że jak te kobiety widzą ile ludzi pyta się o lalki, to ponoszą ceny. Coś czuję, że z każdym dniem będzie co raz drożej.
    A laleczki trafiły się Tobie śliczne.

    OdpowiedzUsuń
  7. ...znalazłam jedną getrę dla Loving !!! Ciekaw gdzie druga....

    OdpowiedzUsuń
  8. Widziałam aukcję z Kirą, sprzedający twierdził, że lalka w stanie idealnym, a głowa wciśnięta aż do ramion... Chcialabym ją też kiedyś kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyobraź sobie, że ja nie mam ani jednej lalki z takiego miejsca, gdzie nie wejdę (a czasem wchodzę) nic nie ma!
    Zazdroszczę tej pierwszej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten "stan idealny" to pozostawiał dużo do życzenia... Wiedziałam już patrząc po fotce, że głowa na 100% urwana. Uwielbiam mold Kiry i skusiłam się. Nie żałuję !!!
    W moich ciucholandach też bardzo rzadko spotykam ostatnio lalki. dziś też byłam. Nic z zabawek, za to podnieśli ceny z 7.50 na 10 zł za sztukę na każdej rzeczy. Kończą się dobre czasy....

    OdpowiedzUsuń
  11. Kira jest przepiękna! Szkoda, że ma szyjkę uszkodzoną ;-(

    OdpowiedzUsuń