
Bardzo prosta, bez żadnych dodatków i udoskonaleń suknia szydełkowa a'la ślubna dla My Scene.

Lalka była kiedyś wystawiona na Allegro (dwa razy), ale nie doczekała się sprzedaży przez swój uszkodzony nosek. Biedaczka została u mnie zupełnie naga. A ponieważ nikt jej nie zechciał - została u mnie.

Myślę, że zadowolona jest ze swej nowej sukni....
ciekawie ci wyszła, zadowolona jest na pewno. Ja mam Arielkę z tak samo uszkodzonym noskiem i też u mnie zostaje :)
OdpowiedzUsuńCiekawe połączenie: taki ostry myscenkowy makijaż i delikatna suknia ślubna. W zamian za zatrzymanie się u Ciebie na pewno będzie wdzięcznie na półce pozować ;-)
OdpowiedzUsuńWspaniała kreacja!Bardzo podoba mi się Twój blog.Pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuń