
Od dłuższego czasu w moim mieście, w sklepach z używaną odzieżą nic lalkowego nie można zdobyć. Dlatego więc moje ostatnie nabytki muszę pokazać hurtowo.
Są to dwie księżniczki. Były w tragicznym stanie i teraz żałuję, że nie zrobiłam im fotek przed SPA. Lalki miały zmechacone i okropnie brudne włosy, nie mówiąc już o lepiących się brudem ciałach. Były obrzydliwe !!!!


Ta poniżej otrzymała suknię z metką Barbie Genuine.

Ta natomiast miała swoją sukieneczkę. Jej korona świeci się na niebiesko.

A tutaj moja księżniczka Sara, która oczywiście weszła na tło dla fotek lalkowych
i chciała zdjęcie....i jak jej odmówić?


Niestety w temacie księżniczek jestem zupełnie zielona, więc nie wiem, co to za serie, oczywiście oprócz tej kociej serii, bo to seria Made in Kot Perski&Angora Turecka.
Pierwsza to księżniczka Annika z Magii Pegaza. Drugiej niestety nie rozpoznaję.
OdpowiedzUsuńSkoro piszesz, że były w tak beznadziejnym stanie, to świetnie udało Ci się je wyratować. Szczególnie włoski tej drugiej - są imponujące :-)
OdpowiedzUsuńPS. Też bym chciała mieć kota z tej serii ;-D
ta druga to chyba roszpunka czy coś w tym klimacie :)
OdpowiedzUsuńPięknie lalki wyglądają po zabiegach:) A te długie włosy, wspaniale się prezentują.
OdpowiedzUsuńЯ заменила ссылку на новую. Спасибо! Удачи!
OdpowiedzUsuńObie mają zabójcze włoski :d
OdpowiedzUsuńta druga szczegolnie, ma włosiska ze ho ho!!!! piekne!
OdpowiedzUsuńMam prawdopodobnie Kirę i tę sukienkę w której ją zaprezentowałaś :)
OdpowiedzUsuńDruga to Roszpunka z serii ślubnej, masz wielkiego farta, że znalazłaś ją w lumpeksie. Fotki mojej: http://bajkowe-barbie.blogspot.com/2012/04/barbie-rapunzels-wedding.html
OdpowiedzUsuńA tu cała seria: http://bajkowe-barbie.blogspot.com/2012/02/dzisiaj-rowniez-bedzie-o-roszpunce-ale.html