Szukaj na tym blogu

Moje zdjęcie
Mam na imię Janka, ale wszyscy w sieci znają mnie od lat pod nickiem LOREEN, a na żywo ten pseudonim używam od 1986 roku (data wydania albumu Sandry z tą piosenką!). Blog, to mój mały, wirtualny pamiętnik dotyczący mojej pasji, jaką są lalki MATTEL i lalki innych mniej znanych na polskim rynku firm. Znajdą się tutaj też informacje o moich zainteresowaniach : miniaturowych domkach i mebelkach, genealogii, rysunki, grafice komputerowej, fotografii. Pozdrawiam wszystkich odwiedzających mojego bloga.

Osoby obserwujące mojego bloga

________________BLOG ROBÓTKOWY _________________ ___________________ZAPRASZAM ___________________

sobota, 30 kwietnia 2011

Secret Hearts Barbie ZAPUDEŁKOWANA




Secret Hearts Barbie
z 1992

Opisywana także jako Crystal Barbie

(taki napis zawiera właśnie moje pudełko, które możliwe, że pochodzi z Włoch, gdzie laleczka właśnie tak była reklamowana)

Numer katalogowy # 7902

Tutaj katalog z 1993 roku z Serdeuszkową na okładce.

Lalka jest zjawiskowa. Posiadałam wersję bez pudelka z rozczesanymi włosami, ale ta w pudełku jest po prostu genialna. Jak zwykle w takich sytuacjach nawet jej "pomacać" nie mogę, bo nie chcę uszkodzić opakowania.

Pudełko zawiera pojemniczek na zrobienie lodu. Lód ten wkłada się potem do plastikowego serduszka, które widać w prawym górnym rogu pudełka i delikatnie "smaruje" się sukienkę. Znikają lub pojawiają się wtedy na niej serduszka.

Suknia składa się z dwóch części. Może być długa balowa, lub krótka wizytowa.

REKLAMA

6 komentarzy:

  1. Nie ma jak reklamy po czesku HA HA uśmiałam się, wspaniały język! A z tym lodem to dopiero frajda! :D lalka rzeczywiście zjawiskowa, biel i róż, wielkie blond włosy, wielkie oczy - toż to cała kwintesencja Barbie!
    Czy Twoja kolekcja idzie w kierunku lalek zapudełkowanych? :)
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  2. Raczej nie, bo wolę "macane" lalki. Ale te dwie, to taki sentyment.....Dlatego najbardziej cieszą mnie te z odzysku.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta lalunia jest śliczna - ja mam niestety odzyskaną z bazaru, ale i taka ma swój urok. A reklama rzeczywiście zabawna w tym języku. Szkoda, że dziś nie robią takich ładnych reklam :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszy mnie, że masz kolejną pudełkową!
    Tak naprawdę tylko w pudełku można zachować tą wieczną perfekcję i obiecujący piekny wygląd lalki, zwłaszcza włosów.
    Brawo! Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam to samo, lala w pudełku jest taka... sztuczna. Odzyskane, dopieszczone, to dopiero prawdziwa frajda z lalki:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniała lalka i te włosy. Oj jakby człowiek chciał choć te włosy ręką dotknąć:)

    OdpowiedzUsuń