
Pogoda okropna, więc nie pokusiłam się na zbliżenia. Może jutro się uda, choć zapowiadają w Małopolsce ponowne opady deszczu.....
Ciekawe jest to, że po mimo dodania 6 półek znów brakuje mi miejsca... Rozciągają się te lalki czy co? Mam ochotę trochę przerzedzić zbiory. Trudno jednak coś wybrać.
Tonnerki zajęły najwyższą półkę, bo tylko tam się mieszczą. Odległość pomiędzy półkami, to tylko 35 cm, więc 16" musiały by siedzieć.
Wczoraj skakałam na drabinie, by "obsłużyć" dwie ostatnie półeczki. Dobrze tylko, że mam wysokie mieszkanie - 330 cm, to i półek nie brakuje ( na razie)....
U mnie z tym rozmnażaniem lalek to jest podobnie. Mam pięć półeczek, jak się wprowadziłam do mieszkania to lalki zajmowały pół półki. Teraz (niecały rok później) siedzą na trzech, ściśnięte jak sardynki w puszcze, czwarta półka pomału przygotowuje się do najazdu "blondynek" a moje koty zacierają łapki z zachwytu bo lalki pomału zaczynają znajdować się w ich zasięgu :))
OdpowiedzUsuńimponujaca kolekcja! i nawet Max sie załapał:)))
OdpowiedzUsuńlilavati
Niesamowicie to wygląda... A u mnie półki lalkowe się kurczą ostatnio... mimo że witrynek przybywa.
OdpowiedzUsuń