
Tym razem coś nie lalkowego... W końcu nie tylko swoim hobby się żyje i nieraz potrzeba jakiejś innej rozrywki...
Wczorajszy dzień był pierwszym po 33 dniach dniem bez deszczu. Chyba władze wyprosiły tam na górze, by było pięknie na Dni Chrzanowa 2010.
Wybrałam się z mężem dopiero o 17:30, ale byłam w szoku - jak mało przyszło osób na Plac Tysiąclecia. Pamiętam lata, gdy z synem nie mogliśmy się przecisnąć przez tłum już o 15:00 (zawsze chodziłam bez męża - od 11 lat - bo pełnił służbę).
Najbardziej podobała mi się parada motocykli i BMW.

Poniżej motor w całości.
Piękny.....



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz