Szukaj na tym blogu

Moje zdjęcie
Mam na imię Janka, ale wszyscy w sieci znają mnie od lat pod nickiem LOREEN, a na żywo ten pseudonim używam od 1986 roku (data wydania albumu Sandry z tą piosenką!). Blog, to mój mały, wirtualny pamiętnik dotyczący mojej pasji, jaką są lalki MATTEL i lalki innych mniej znanych na polskim rynku firm. Znajdą się tutaj też informacje o moich zainteresowaniach : miniaturowych domkach i mebelkach, genealogii, rysunki, grafice komputerowej, fotografii. Pozdrawiam wszystkich odwiedzających mojego bloga.

Osoby obserwujące mojego bloga

________________BLOG ROBÓTKOWY _________________ ___________________ZAPRASZAM ___________________

poniedziałek, 4 lutego 2013

Zwrot listu przez Pocztę Polską po ponad 7 latach - dziś dostałam !!!!!

Nie lalkowy temat, ale związany z wysyłkami, a wysyłamy i odbieramy lalki z Poczty Polskiej chyba najczęściej, więc MUSZĘ go i tutaj poruszyć .

PROSZĘ ZOBACZCIE SKAN !!!!! 

Opieszałość Poczty Polskiej dziś przeszła granice mojego poczucia humoru.
 Dostałam zwrot listu nadanego 16 grudnia 2005 roku !!!!!!
Został wyciągnięty ze skrzynki 30 stycznia 2013 roku !!!!! 
Adresat nieznany.... 
Ponad 7 lat musiałam czekać na jego odesłanie.

9 komentarzy:

  1. Niestety o wpisie do Księgi Rekordów możesz zapomnieć, jakiś rok temu podawali, że pewna kobieta otrzymała od kuzynki pozdrowienia z wakacji wysłane w 1967 r. i nie wiem czy to aby też mieściło się w rekordzie. Siostrzenica wysłała list polecony z legitymacją szkolną w środku z Elbląga do Starogardu , list nigdy nie doszedł. Dowód nadania nic nie pomógł, pan na Poczcie wzruszył ramionami i powiedział "Takie rzeczy się zdarzają".

    OdpowiedzUsuń
  2. Strasznie mnie zaczyna nasza poczta Polska denerwować !! a Twój przykład to juz przegięcie! ja wysłałam kartke na Swieta 2012 priorytetem a odbiorca dostał ją 12 stycznia 2013 r to się nazywa priorytet!pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. ... nie skomentuję... żenada!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nasza kochana poczta.... ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. masakra.....to się nadaje do teleexpressu!

    OdpowiedzUsuń
  6. Well, that was a long time. Things like that has never happend to me. Hope you laughed a little at it and that it was not a too important letter.
    Greetings from Lil in Sweden

    OdpowiedzUsuń
  7. No takiego przegiecia jeszcze nie widzialam ale tez od razu mowie,ze wcale mnie nie dziwi.Ani troche :/ Ja nie dalej jak 3 lata temu dostalam po miesiacu od wyslania list,ktory nadany zostal w polsce lecial do UK a zawedrowal do francji i belgii po czym do mnie dotarl z adnotacja ze chyba znaczka nie ma? Znaczek byl :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też chciałam zaproponować Teleexpress, ale Urshula mnie ubiegła...
    Ale czego chcesz od poczty, skoro ona sama sobie poleconego nie umie dostarczyć?

    OdpowiedzUsuń