
Dziś renowacja dwóch krzeseł, które najbardziej ze wszystkich mebelków dały popalić.
Jak widzicie brakuje w nich dwóch przednich nóg w obu krzesełkach.
Tapicerka poodklejana i niestety zamsz zniszczony.

Poniżej już po doprawieniu nóg i wstawieniu ubytków.
Niestety tylne nogi nie były równe, co uniemożliwiło dodanie przednich nóg tak jakbym chciała - równo. Nie jestem niestety stolarzem miniaturowym ze stażem ;)

Tutaj już po pomalowaniu i obiciu nowym materiałem.

Niestety nie wyszły mi dokładnie takie jak chciałam.... No cóż...trening czyni mistrza....
Przedwczoraj przyszedł mi nowy (2012-2013) katalog DOLLS HOUSE EMPORIUM. To już trzeci w moich zbiorach. Jestem znów pod wrażeniem nowości i wielorodności elementów !!!!!!

Przepiękne te mebelki.... podziwiam i zazdroszcze talentu :-)Pozdrawiam !
OdpowiedzUsuńPodziwiam !!!!!
OdpowiedzUsuń