Szukaj na tym blogu

Moje zdjęcie
Mam na imię Janka, ale wszyscy w sieci znają mnie od lat pod nickiem LOREEN, a na żywo ten pseudonim używam od 1986 roku (data wydania albumu Sandry z tą piosenką!). Blog, to mój mały, wirtualny pamiętnik dotyczący mojej pasji, jaką są lalki MATTEL i lalki innych mniej znanych na polskim rynku firm. Znajdą się tutaj też informacje o moich zainteresowaniach : miniaturowych domkach i mebelkach, genealogii, rysunki, grafice komputerowej, fotografii. Pozdrawiam wszystkich odwiedzających mojego bloga.

Osoby obserwujące mojego bloga

________________BLOG ROBÓTKOWY _________________ ___________________ZAPRASZAM ___________________

czwartek, 11 lipca 2013

SINDY FUNTIME z 1975 roku


 Mój dzisiejszy zakup. Niespodziewany i wchodząc do sklepu już wiedziałam, że to ona....

Funtime Sindy
Angielskiej Firmy Pedigree
z 1975 roku
 numer 033055X 
Śliczna buzia z oczkami jak niebo i rzęsami. Usteczka krwistoczerwone.
Włosy jak jedwab.
Lalka nie ma żadnych uszczerbków, pogryzień, uszkodzeń.
Wygląda jak wyciągnięta z pudełka.
Do tego ma niesamowitą, wykonaną na drutach sukieneczkę, pelerynkę i...majteczki.
Istne dzieło sztuki !!!!


 Aż dziw bierze, że lalka 38 letnia uchowała się w takim wspaniałym stanie !!!!!
Ma 28 cm wysokości.
Została wykonana w Hong Kongu dla firmy Pedigree.




Tutaj można trochę poczytać o Sindy. 


4 komentarze:

  1. Śliczna i doprawdy w doskonałym stanie. Mnie się jakoś ostatnio nic nie trafia.A Sindy mi się marzy od dawna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna! Myślałam, że to ubranko jest Twojego autorstwa :)
    Kojarzy mi się z Czerwonym Kapturkiem, choć pelerynka nie jest czerwona :)
    Jest starsza ode mnie, ale cerę ma ładniejszą! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. wow zazdroszczę~! super się uchowała!

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam pierwszy raz na blogu. Śliczna Sindy. Kiedyś ta lalka była moim marzeniem, nawet udało mi się jedną zdobyć. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń