...a jednak to nie ona...
??????????
KTOŚ JĄ KOJARZY ????
??????????
KTOŚ JĄ KOJARZY ????


Trzy piękności z odzysku. Dwie z Lumpexu, jedna z Allegro.
Piękny morsko-turkusowy makijaż, delikatna buzia (jak większości laleczek z lat osiemdziesiątych), bujne włoski z refleksami.

Biedactwo dotarła do mnie z urwaną głową i uszkodzoną szyjką. Niestety pęknięcie szyjki, pomimo sklejenia jest dalej widoczne. Dostała taką trochę wieczorową sukienkę, maskującą uszkodzenie.
Ma piękny rysunek oka i cień delikatnie wrzosowy, co w oryginalne komponowało się z kolczykami i strojem kąpielowym.
Lalka z Lumpexu. Była tak brudna, że nawet nie pomyślałam, że uda mi się doprowadzić do stanu używalności. jednak pisaki zmyły się pod wodą, a włoski które były szare odzyskały kolor.

Od dłuższego czasu w moim mieście, w sklepach z używaną odzieżą nic lalkowego nie można zdobyć. Dlatego więc moje ostatnie nabytki muszę pokazać hurtowo.


Lalka jest zjawiskowa. Posiadałam wersję bez pudelka z rozczesanymi włosami, ale ta w pudełku jest po prostu genialna. Jak zwykle w takich sytuacjach nawet jej "pomacać" nie mogę, bo nie chcę uszkodzić opakowania.
Pudełko zawiera pojemniczek na zrobienie lodu. Lód ten wkłada się potem do plastikowego serduszka, które widać w prawym górnym rogu pudełka i delikatnie "smaruje" się sukienkę. Znikają lub pojawiają się wtedy na niej serduszka.
Już kiedyś pisałam o tej laleczce. Dzięki niej zaczęła się moja historia z lalkami Barbie
Jej strój jest zachwycający. Odzwierciedla idealnie początek lat dziewięćdziesiątych, a nawet bardziej przypomina mi lata osiemdziesiąte.
Pudełko zawiera spray. Ciekawe czy jeszcze nie wysechł? W końcu lalka ma już 18 lat !!!!
KEN PLAŻOWY Mattel
Kenuś ma w swoim zestawie jedynie szorty i ręcznik. Przydały by mu się jeszcze klapki, bo poparzy nogi na gorącym piasku...

...i fotka wszystkich lalek z tej serii...
Porcelanowa laleczka, jakże inna od moich zbiorów lalek Barbie. Kupiłam ją w sklepie z używaną odzieżą z myślą o sprzedaży. Jednakże tak mnie zauroczyła swoją urodą, że została postawiona na honorowym miejscu na moich XIX wiecznym pianinie.
Lalka ma niesamowicie zielone oczy i ciemnobrązowe, lokowane włosy. To chyba przeważyło, bo jest tak inna od blondynek z niebieskimi oczami.
Na karku sygnowanie -