Szukaj na tym blogu

Moje zdjęcie
Mam na imię Janka, ale wszyscy w sieci znają mnie od lat pod nickiem LOREEN, a na żywo ten pseudonim używam od 1986 roku (data wydania albumu Sandry z tą piosenką!). Blog, to mój mały, wirtualny pamiętnik dotyczący mojej pasji, jaką są lalki MATTEL i lalki innych mniej znanych na polskim rynku firm. Znajdą się tutaj też informacje o moich zainteresowaniach : miniaturowych domkach i mebelkach, genealogii, rysunki, grafice komputerowej, fotografii. Pozdrawiam wszystkich odwiedzających mojego bloga.

Osoby obserwujące mojego bloga

________________BLOG ROBÓTKOWY _________________ ___________________ZAPRASZAM ___________________

sobota, 24 listopada 2012

URODZINY BLOGA czyli 4 lata minęły nie wiadomo kiedy


                                  

Trudno w to mi uwierzyć, ale blog lalkowy
obchodzi dzisiaj czwarte urodziny:)

        Patrząc wstecz, wiele się nauczyłam, rozwinęłam swoje zainteresowania
        i umiejętności, nawiązałam wiele wspaniałych znajomości:)
   Dziękuję Wam za te 4 lata i mam nadzieję na więcej.

Podsumowując:

    221 obserwujących osób
     
    322 805 osób odwiedziło/wyświetliło mój blog

    418 napisanych postów ...tylko 104,5 rocznie - muszę się poprawić...

Życzę mojemu blogowi, by się nie wypalił, by Blogspot nie robił mi niespodzianek z ostrzeżeniami o robaczkach i wyświetlał dodawane przeze mnie komentarze.

A samej sobie życzę, bym znów wróciła 100% lalkowo, bo blog pajęczyną zarośnie.

Dziękuję także odwiedzającym i komentującym. Pragnę podziękować przede wszystkim Markowi za to, że mnie cały czas wspiera w mojej lalkowej pasji i zmusza do odwiedzania jego bloga, co mnie motywuje do dalszego kolekcjonowania "staruszek". Dziękuję też innym zwariowanym na punkcie lalek. Nie będę tu wymieniać pojedynczych osób, bo zapewne same one o tym wiedzą !!!!

DLA WSZYSTKICH TORCIK I MUFINKI !





poniedziałek, 19 listopada 2012

Zastój lalkowy - sen zimowy

Proszę, nie bijcie !

Mam totalny zastój lalkowy. Wpadłam w sen zimowy i nic , a nic lalkowego mnie nie bierze. Nawet nie zaglądam na Allegro, czy przypadkiem nie ma jakiś perełek. Totalny brak gotówki też zrobił swoje. Potrzebuję jakiegoś "kopa" choćby w Lumpexsie klonika za 2 zł, to może odżyję ! Oglądam wasze blogi. Nieraz komentuję, ale prawdopodobnie w większości przypadków moje komentarze "wpadają" do spamu. Sprawdzałam na paru blogach i...brak. Nie jest to depresja jesienna, bo rękodzieło idzie mi nieźle. Wybaczcie więc i czekajcie cierpliwie. Wrócę na pewno !!!!


Na razie takimi oczyma patrzę w stronę lalek....Wygrzebana fotka sprzed 4 lat....


czwartek, 1 listopada 2012

Wszystkich Świętych 2012


1 listopada − Wszystkich Świętych. 2 listopada – Dzień Zaduszny. Święta bardzo rodzinne, bo idąc na cmentarz spotykamy najbliższych, tych co już są, mam taką nadzieję, w tym najlepszym ze światów. Ostatnie też takie święta, które nie uległy wszechogarniającej komercjalizacji. Nie niosą one ze sobą krasnoludów, udających św. Mikołaja, zajączków wielkanocnych, czy walentynkowych serduszek. I dlatego są takie piękne.
Gdy idę wieczorem cmentarną aleją, a wokół na grobach palą się lampki – dowody pamięci o tych, którzy odeszli, ogarnia mnie jakaś niewypowiedziana radość i wewnętrzny spokój, że i Oni, i my jesteśmy razem. Oni patrząc na nas z góry postrzegają nasze problemy, zmartwienia i kłopoty, jako przemijającą chwilę.