Szukaj na tym blogu

Moje zdjęcie
Mam na imię Janka, ale wszyscy w sieci znają mnie od lat pod nickiem LOREEN, a na żywo ten pseudonim używam od 1986 roku (data wydania albumu Sandry z tą piosenką!). Blog, to mój mały, wirtualny pamiętnik dotyczący mojej pasji, jaką są lalki MATTEL i lalki innych mniej znanych na polskim rynku firm. Znajdą się tutaj też informacje o moich zainteresowaniach : miniaturowych domkach i mebelkach, genealogii, rysunki, grafice komputerowej, fotografii. Pozdrawiam wszystkich odwiedzających mojego bloga.

Osoby obserwujące mojego bloga

________________BLOG ROBÓTKOWY _________________ ___________________ZAPRASZAM ___________________

czwartek, 30 sierpnia 2012

Mebelki do domku

Pierwszy mebelek do mojego domku wykonany własnoręcznie.
Jest to komódka np. do łazienki. Technika dość ciekawa i podpatrzona w necie
(opis wykonania : http://pastilka.blogspot.com/2011/03/miniature-set-of-drawers-tutorial.html).
Dwie puste paczki po zapałkach, trochę akrylówki, pasta postarzająca i dodatki : dwa złote koraliki na "gwoździach" i wydziergana serwetka na szydełku.

A poniżej moje mebelki do renowacji. Całe pudło po butach zakupione na jednym z portali. Jest dużo do zrobienia, bo są w nich bardzo duże braki np. nóg, boków szuflad, ubytki. Do tego wszystkiego mają kolor zielony powleczony lakierem. Na razie pomalowałam i dorobiłam braki w nakastliku. Niestety zielona farba głęboko się wżarła i nie da się zetrzeć jej do litego drewna.
Ale cena była tak atrakcyjna, że nie mogłam się powstrzymać :)

Robię fotki przed i po pomalowaniu.

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Miniaturowy domek - poprawki, dodatki

1. Okienko z własnoręcznie zrobionymi kwiatkami, które pokazywałam w poprzednim poście. Wszystkie pięć okien ma już kwiaty w drewnianych skrzyneczkach. Trochę było problemu z nimi, bo patyczki łamały się strasznie przy cięciu. Drzwi udekorowałam różyczkami kupionymi w kwiaciarni. Skrzynka też z patyczków, a w środku żwirek z akwarium i glina.

2. Domek musiałam podwyższyć, gdyż trudno go było otwierać. Stał na czterech drewnianych nogach, ale wyglądał tak jakby był w Wenecji na palach. Postanowiłam zrobić podmurówkę. Najpierw glina samoutwardzalna pocięta na małe kawałeczki i po wyschnięciu pomalowana lakierem bezbarwnym. Znalazłam stary panel na strychu, który docięłam na grubość luki pod domkiem. Następnie klejenie "kafelek". Wspaniale sprawdził się klej do decoupage.

3. Firanki. Nie cierpię szyć, ale wyszło nawet, nawet. Wykorzystałam stare materiały, które zostały mi z sesji fotograficznych z mojej starej pracy. A miałam je wyrzucić.... Karnisze, to patyczki od boczku zawijanego na grilla z Biedronki. Końcówki - stare drewniane koraliki, które wymagają jeszcze wymalowania.

4. Dach. Dorobiłam zawiasy, by nie ściągać całości z kołków (widać po bokach, a tylko go uchylać.

To tyle wiadomości domkowych na dzisiaj.

niedziela, 26 sierpnia 2012

Miniaturowy domek i prace z nim związane

Obiecane fotki z początków budowania mojego domku.
Powyżej misterne docinanie patyczków do boazerii, do salonu. Po docięciu wszystkie zostały pomalowane bejcą.
Domek oczywiście dotarł do mnie w częściach, co umożliwiło tapetowanie i klejenie boazerii i podłogi na płaskiej powierzchni.

Poniżej domek już prawie wyklejony.


A teraz już skręcony i w całości. Prawie w całości, bo jeszcze nie dokręciłam dachu. W oryginale był wciskany, a ja dorobiłam zawiasy, by się mogło go otwierać do góry.
Oczywiście jeszcze nie ma przodu z okienkami i drzwiami.
(fotka w czasie montażu)

A teraz dzisiejsze wypocinki, czyli malutkie miniaturowe kwiatuszki, które prawdopodobnie będą umieszczone w skrzynkach na kwiatki. Doszłam do wniosku, ze sama spróbuję je wykonać. Pnącze na drzwi ozdobiłam różami, które za dużo mnie kosztowały...
Skrzynki już się kleją w kuchni.


To na razie tyle fotek, bo światło dziś marne.....
Na koniec dodam jeszcze mojego Maxa, który dziwnym sposobem wcisnął się do pudła dość małego...


środa, 22 sierpnia 2012

Zablokowany blog lalkowy, remonty...nic tylko płakać...

Witajcie ponownie. Od paru dni miałam zablokowany blog i wyskakiwało ostrzeżenie, by na niego nie wchodzić, bo "zaraża" wirusem. Na szczęście dziś już z Google Chrome i Mozilli zniknęła ta nieszczęsna czerwona tablica ostrzegawcza. Trochę to wszystko było dziwne, bo moje dwa pozostałe blogi były czyste - nie zarażały się wzajemnie, choć na wszystkich mam podlinkowane i blog lalkowy, i z rękodziełem, i z Marizą. Trochę się na początku przeraziłam, bo wiele się słyszy o dziwnych wirusach atakujących komputery. Ja pomimo ostrzeżenia weszłam na bloga, a potem przeskanowałam komputer. Był zupełnie czysty. Nie wiem, co to było, ale trochę się przeraziłam. W końcu już 4 lata prowadzę bloga i żal było by stracić wszystkie wpisy...

W domu też rozgardiasz, bo zmieniamy ogrzewanie z węglowego na gazowe (odłączamy się od sąsiada). Trzeba było przerabiać większość rurek, kuć i takie tam cuda, które zapyliły dokładnie wszystkie pokoje, kuchnię i łazienkę. Czeka mnie jeszcze czyszczenie moich Basiek na regale, bo nie było możliwości ich nakrycia czy spakowania. Biedulki...

Tak też przerwałam BLS, który tak bardzo mi się podobał...Brak czasu, warunków...

W trakcie remontu remontowałam i budowałam mój domek dla lalek w skali 1:12. udało mi się go wytapetować, położyć podłogi, boazerię. Potem go złożyć. Dziś na spokojnie uszyłam cztery sztuki firanek ( a przecież igła mi nie leży w palcach) . Karnisze już wcześniej zrobiłam i pomalowałam. Jak na razie jestem z efektów mojej pracy zadowolona...

To na dzisiaj tyle moich wywodów...

Mam nadzieję, że nie wykasowaliście linków do mojego bloga po tej awarii i będę dalej miała tak miłych gości :)
Buziaczki dla wszystkich !!!!!

wtorek, 7 sierpnia 2012

BLS 7.MOTYL

Wybaczcie te moje fotomontarze, ale mam mały remont w domu i miejsca na fotografowanie lalek mi brakuje....

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Mój pierwszy miniaturowy domek dla lalek

Mała zajawka mojego pierwszego i wymarzonego latami domku dla lalek. Dziś przywiózł mi go kurier. W sumie w expresowym tempie, bo kupiłam go w zeszłym tygodniu.
Teraz czeka mnie malowanie, tapetowanie i robienie boazerii.
Fotka czarno biała, by nie zdradzać kolorów ;) - niektórzy zapewne znają ten domek ze stron angielskiego e-bay'a.
Plany kolorów zmieniły mi się jednak w głowie, gdy otworzyłam paczkę. Okazał się bardzo ładnym domkiem, w którym praktycznie nie trzeba zmieniać koloru elewacji.
Prace nad nim zapewne będę dokumentować fotograficznie, bo przecież to
MÓJ PIERWSZY W ŻYCIU DOMEK DLA LALEK.
nie jest on bardzo duży, bo ma wymiary : długość 50cm, szerokość 25.5cm, wysokość 57.5cm

Najbardziej jednak martwi mnie to, że nie posiadam żadnych odpowiedniej wielkości mebelków i dodatków do niego... Ale co tam. Cała zima przede mną na "wybudowanie" mojego domu !!!

BLS 6.KRATKA


Strażniczka więzienna wita wszystkich !!!

niedziela, 5 sierpnia 2012

BLS 5.CZERŃ


Do BLS 5.CZERŃ pozuje SILKSTONE Chinoiserie Red Moon.
Jest to moja ulubiona Silka, bo zawitała jako pierwsza do kolekcji.

sobota, 4 sierpnia 2012

BLS 4.GUZIK

Ciężko było coś wymyślić, zwłaszcza, że guzików w domu brak XD.
Posłużyłam się programem graficznym, by wyczarować guziczki.

piątek, 3 sierpnia 2012

BLS 3 KLUCZ

Ja tym razem zabawiłam się w skojarzenia (pewnie jeszcze niektórzy pamiętają ten program z TV). Postanowiłam uwiecznić Klucz Odlatujących Gęsi.

czwartek, 2 sierpnia 2012