Szukaj na tym blogu

Moje zdjęcie
Mam na imię Janka, ale wszyscy w sieci znają mnie od lat pod nickiem LOREEN, a na żywo ten pseudonim używam od 1986 roku (data wydania albumu Sandry z tą piosenką!). Blog, to mój mały, wirtualny pamiętnik dotyczący mojej pasji, jaką są lalki MATTEL i lalki innych mniej znanych na polskim rynku firm. Znajdą się tutaj też informacje o moich zainteresowaniach : miniaturowych domkach i mebelkach, genealogii, rysunki, grafice komputerowej, fotografii. Pozdrawiam wszystkich odwiedzających mojego bloga.

Osoby obserwujące mojego bloga

________________BLOG ROBÓTKOWY _________________ ___________________ZAPRASZAM ___________________

czwartek, 16 lipca 2009

►URLOP - 17-30 lipca 2009 - Mielno-Unieście

Na fotce pokazałam, gdzie jutro będziemy. Wyjazd 6:30, przyjazd do Koszalina ok 18:00. jak oczywiście pociąg przyjedzie zgodnie z rozkładem. Potem minibusem do Unieścia. Morska bryza powita nas około 20:00.

poniedziałek, 13 lipca 2009

►Pieczone, prażone, ziemniaki po cabańsku - coś na ząb w letnie wieczory (przepis z mojego miasta Chrzanowa)

(fotka pochodzi ze strony www.powiat-chrzanowski.pl)

Ziemniaki po cabańsku - potrawa jednogarnkowa, znana również pod nazwą pieczone[1], pieczonki, prażone.

Potrawa, na ziemi chrzanowskiej jest nazywana pieczone oraz ziemniakami po cabańsku - od Cabanów czyli ludności, która przybyła do Chrzanowa w XIII wieku, w czasach najazdów tatarskich. Cabani byli pasterzami (czabani), którzy pilnowali trzody potrzebnej do wyżywienia armii tatarskiej. Gdy zmarł chan tatarski i wojska wycofały się z Polski część pasterzy pozostała na ziemiach podbijanych. Zostali oni wówczas właścicielami stad bydła. Część z nich osiedliła się w Chrzanowie i przyjęła polskie nazwiska[1].

Danie przygotowuje się z ziemniaków, jarzyn (marchew, pietruszka, cebula, kilka liści kapusty, buraki) i wędliny (boczek, kiełbasa) w żeliwnym kociołku z nóżkami i pokrywą dociskaną wkręcanym trzpieniem ustawianym na ognisku.

Na podstawie http://pl.wikipedia.org

Przygotować:

  • ziemniaki obrane i okrojone w podłużne cząstki (wzdłuż na pół i potem połówki w grube półplastry (plasterek i wzdłuż na pół — półksiężyc obrazowo),
  • kiełbasę pokrojoną w półplasterki,
  • boczek wędzony ,
  • cebulę pokrojoną w piórka,
  • marchewkę pokrojoną w plasterki,
  • pokrojoną zieloną pietruszkę,
  • przyprawy: sól, pieprz,
  • smalec/margarynę .
Potrzebny garnek z grubym dnem, gdy ziemniaki pieczemy w domu lub specjalny żeliwny do pieczenia na dworze (dawno można było taki nabyć w "Fabloku". Warzywa obieramy, myjemy i osuszamy. Na spód dajemy margarynę (smalec) - plasterki. War­stwami układamy pokrojone ziemniaki, pokrojoną w krążki cebulę i marchewkę oraz kiełbasę. Każdą warstwę solimy, pieprzymy i posypuje­my zieleniną. Przykrywamy pergaminem, liśćmi kapusty i darnią (to w garnku żeliwnym) lub przykrywką (w domu). Piecze­my do miękkości.
Niektórzy dodają także plasterki buraków, skrzydełka z kurczaka - ja jednak tego nie stosuję.

Osobiście uwielbiam pieczone z kwaśnym mlekiem lub maślanką. Pomimo takiego zestawu - tłuste ziemniaki i maślanka - mnie nigdy nie boli po tym miksie brzuch !!!

środa, 8 lipca 2009

►Zabawa w Foto - eksperymenty cz.1

Korzystając z dzisiejszej nieciekawej pogody postanowiłam trochę poeksperymentować w Photo Funi. Efekty możecie sami ocenić.